Pozytywność zaraża

Psychologia rozwija się w tak wielu kierunkach, że nie sposób zgłębić wszystkich jej zakamarków. Każdy wydaje się jeszcze ciekawszy od poprzedniego. Ta wszechstronność nauk psychologicznych wydaje mi się oszałamiająca i wciąż niemożliwa do zgłębienia.

Przytłacza to i fascynuje jednocześnie, ponieważ za każdym zakrętem wiedzy rozprzestrzeniają się kolejne jej połacia, kolejne możliwości, a horyzont nieustannie się poszerza. Prężnie rozwija się psychologia komunikacji międzyludzkiej, psychologia motywacji, psychologia sportu, mentalizm, hipnoza, mindfulness, poszczególne nurty psychoterapeutyczne i wciąż rozwijające się nowe podejścia terapeutyczne. Skupiona na podejściach psychopatologicznych, doświadczyłam ostatnio wielkiego olśnienia, zgłębiając założenia psychologii pozytywnej. Jej wielka siła polega na tym, że przeciwstawia się niejako tendencjom współczesności do radykalizacji, oceniactwa i całego systemu orzecznictwa, diagnostyki, spojrzenia związanego z czarno-białym obrazem świata i ludzi. Psychologia pozytywna i obrastające ją nurty pięknie rozjaśniają rzeczywistość, przeciągając naszą uwagę z tego co zaburzone, złe i trudne, na to co dobre, pomocne i rozwijające. Bo w każdym, nawet najbardziej doświadczającym trudności człowieku jest coś co może go unieść. Niekiedy nasze wyuczone społecznie krytyczne spojrzenie na świat i ludzi uniemożliwia nam dostrzeżenie w drugim człowieku piękna i jego wartości. Jesteśmy czasem tak skupieni na wychwytywaniu deficytów i błędów, że umyka nam radość, szczęście, spełnienie. Wiemy, że agresja budzi agresję, mowa nienawiści, mowę nienawiści, wiemy, że konflikty rodzą przemoc, a złe relacje są powodem cierpienia i krzywdy. Warto jednak zauważyć również, że zaraża też pozytywność. Im więcej dostrzegamy w ludziach dobra, tym oni bardziej będą to dobro pokazywać, będzie to rodzić w nich dumę i zadowolenie, a to przyniesie zaraz kolejne owoce... 

Leave your comments
Comments
Load More